koniec lata
Dziś ostatni dzień lata i choć bardzo się cieszę z nadchodzącej jesieni, bo to moja ukochana pora roku, to szkoda, że czas tak szybko leci, a z nim przemija wszystko inne... Na weekend byłam w miejscu, które znam bardzo dobrze od ładnych kilku lat. Dziś jednak chciałam spojrzeć na nie trochę inaczej na to, czego nie zauważamy od razu. Jak chociażby to. Widziałam to miejsce milion razy, ale nigdy w ten sposób. Zwykle przechodzimy obok takich miejsc, ale jak widać czasem warto się zatrzymać. Biegając dziś z aparatem zahaczyłam też o maleńkie cuda natury. Na koniec przy zachodzącym słońcu uwieczniłam miejsce, w którym żyje. Od urodzenia mieszkam nad wodą, a nie jestem jej wielką fanką. Turyści przemierzają cały nasz kraj, często i kilka innych by zobaczyć zielone płuca Polski, a ja tu mieszkam ! Chyba nie mogę narzekać i doceniłam to na tegorocznych wakacjach w Turcji, gdzie takiej zieleni nie uświadczymy z racji klimatu, a ileż można oglądać iglaki? No właśnie :) dobrej n...